TEST SŁODYCZY Z CHIN!

04:29 5 Comments A+ a-

Hej :) Jeśli jesteś ze mną od dawna, to pewnie wiesz, że od czasu do czasu składam wizytę w Pekinie. Będąc tam mam okazję spróbować nowych rzeczy i poznać nowych ludzi, ale dziś skupimy się na jedzeniu. Zapraszam na test słodyczy prosto z chińskiego marketu!

Na wstępie muszę zaznaczyć, że tamtejsze słodycze, różnią się diametralnie od naszych. My możemy zastanawiać się "jak to można jeść", a dla nich są to delikatesy. To wszystko pokazuje jak zupełnie innym światem są Chiny!


1. 



Prawda, że wyglądają jak nasze polskie krówki? Też tak myślałam. Co się okazało? 


Kolejny dziwny dla mnie przysmak. Gdy słodki cukierek spotka się z naszymi zębami - pęka i ukazuje nam się sucha masa orzechowa. Mi to nie zasmakowało wcale, powiem lepiej - od razu to wyplułam. 

Ocena: 0/5


2. 


ASticks to coś porównywalnego do rurek z bitą śmietaną. Jedyna różnica jest taka, że masa jest twardsza i ma waniliowy smak. Kolejny produkt, który do mnie nie przemówił. Mimo to uważam, że tu znajdzie się więcej miłośników, bo znam osoby, którym bardzo to smakuje :)

Ocena: 1/5

3.


Moje pierwsze wrażenie - to musi być dobre. W końcu wyglądało jak Kinder Joy co bardzo mnie ucieszyło. W środku znajdują się małe ciasteczka otoczone w białej i mlecznej czekoladzie. Według mnie masa powinna być trochę bardziej gęstsza - jeśli mogę to tak nazwać. W takich właśnie kubeczkach, Chińczycy kupują gotowe już galaretki na wagę. Z daleka wieje sztucznymi składnikami!

Ocena: 2,5/5


4.



Wydaje mi się, że z tym możemy się spotkać i w Europie - lecz ja spotkałam się z tym tylko w Chinach. Są to zwykłe maślane bułeczki i gdyby były trochę bardziej miękkie - mogłabym je porównać do tych z biedronki. Na razie najlepsza rzecz z tego wszystkiego!

Ocena: 4,5/5


5. 

Co to jest?



To coś to jeden wielki wynalazek. Ni to cukierek, ni to guma. Znowu wydawało mi się, że to jakieś krówki. Wówczas kiedy rozwinęłam papierek, zobaczyłam to..


Pomyślałam - pewnie to jakaś guma. Bez namysłu spróbowałam i od razu pożałowałam. To twarda, lecz w miarę elastyczna masa (zupełnie bez smaku), która w środku ma małe kawałki orzechów. Pierwszy raz spotykam się z takim czymś. Myślę, że to najgorszy produkt z wszystkich, które opisałam!


Ocena: 0/5


To dziś na tyle, mam nadzieję, że post wam się spodobał, jeśli tak zostaw po sobie komentarz i powiedz, czy miałeś styczność z tymi "wynalazkami"!



Mam nadzieję też, że jakość się nie zepsuła. Jeśli tak, kliknij na zdjęcie!

5 komentarze

Write komentarze
BlueMonday
AUTHOR
10 maja 2017 05:49 delete

Zawsze mnie takie słodycze​ przyciągały :D

Reply
avatar
10 maja 2017 07:10 delete

Jadłam raz i nawet mi smakowały ":D
Mój blog

Reply
avatar
Pospolita Ola
AUTHOR
10 maja 2017 12:27 delete

Maślane bułeczki z wielką chęcią bym zjadła! Nie miałam okazji próbować zbyt wielu przysmaków z chin, a szkoda, bo posiadają ich bardzo dużo :D

Reply
avatar
Rebel
AUTHOR
13 maja 2017 06:46 delete

Ten pierwszy cukierek wygląda jak robal. ;-;
To trzecie pasowałoby jako dodatek do jogurtu. :D
Jak ja kocham słodycze to te mnie nie zainteresowały. Nawet ukochane orzechy by mnie nie przekonały, chyba. Kiedyś tam polecę. Gdyby interesowały Cię recenzje słodyczy to zapraszam na chwila-smaku.blogspot.com
Pomysł z lampkami fajny, ale zdjęcia są strasznej jakości.

http://screatlieve.blogspot.com/
http://www.youtube.com/channel/UCm7LqzOKE4utpvCnaJcyzag

Reply
avatar
Nonstop You
AUTHOR
13 maja 2017 14:34 delete

Dlatego trzeba w nie kliknąć, tak jak wspomniałam na końcu.

Reply
avatar