#1.★ Outfit/stylizacja ★

05:53 31 Comments A+ a-

Hejka kochani :-*  Od początku blogowania mówiłam, że na blogu będą różne tagi, challenge, moje wypowiedzi na różne tematy i... OUTFITY. Tak, wszystko to zrobiłam oprócz outfitu! Dlatego też dziś go zrobię. Nie przedłużając, zapraszam na post!


  Stylizacja:

















 | Buty - DRESSLINK  | Koszula - H&M  | Jeansy - ZARA  |

 | Futerko - H&M  |


Dzięki, mam nadzieję, że stylizacja przypadła wam do gustu jak i jakość i tło zdjęć. Nie zapomnij zostawić po sobie śladu! Skomentuj post lub zaobserwuj mój blog jeśli Ci się spodobało :) Pozdrawiam! :-* Pamiętajcie, teraz futerka są w modzie!

Poklikasz? Napisz w komentarzu produkty jakie zamówiłam, a ja się na 100% odwdzięczę komentarzem, obserwacją lub właśnie klikami. Masz do wyboru jedną opcję :) Z góry dziękuję!


#2016! Ulubieńcy grudnia + cele noworoczne + zdjęcia z pobytu ♥

07:19 49 Comments A+ a-

Hejka! W sumie nie widzieliśmy się rok, hehe. Jak wam 

minęły święta? Ja swój czas spędziłam w Niemczech z 

rodziną  To 

super, niezapomniany czas. Miejsce, w którym byłam było 

przecudne. Konie, owce i pola były widokiem z okna naszej

małej chatki, przyozdobionej w lampki. Zwierzęta same 

podchodziły :) Dalej swoje miejsce miały krowy. I te małe i 

te duże... Oto zdjęcia wioski Winkel:



















W Niemczech bardzo duże wrażenie zrobił na mnie wygląd cukierni. Wielkie i śliczne torty za szybą, lampeczki, cudne meble, duży wybór, bardzo fajne nazwy. Naprawdę luksus, raz trafiłam do 2-piętrowej!

Przepraszam za to, że niektóre zdjęcia są małe, lecz tak naprawdę mają super jakość, a jak je powiększam, są rozmazane (niektóre). Niektóre zdjęcia mogą się powtarzać na koniec postu :)

Teraz zapraszam do ulubieńców grudnia!

Będzie tego dużo, gdyż były święta i każdy się najadł i dostał wiele rzeczy pod choinkę. Ja wszystkiego co dostałam pokazywać nie będę, uważam, że nie ma potrzeby chwalenia się ;)

JEDZONKO:

 1.

Pierwszą rzeczą są fasolki różnych smaków, jest ich aż 49. Są sprowadzone prosto z Ameryki! Niektóre smaki są okropne, ale większość mi smakuje.

 

2.

Mniam, nie ma to jak malinki, mogę je jeść ciągle!


 3.

Truskawki także często jadłam. Raz je wymieszałam z malinami. Było extra.





4.

Kocham rzeczy z kinder'a. Mają swój oryginalny smak. Nie ma rzeczy z kinder'a, która by mi nie smakowała :)


 


5.

 Znowu kinder! Te jadłam coooodziennie, dosłownie. Np. 3 razy dziennie :)



6.

 Tutaj piernik z kiermaszu świątecznego, który mi posmakował. Jednak był za słodki, więc stwierdziłam, że go dokończę później i w końcu o nim zapomniałam :( (literki lekko się rozwaliły)



7.

Mmmm, cudo! Miałam je jeść na sylwestra, ale o nich zapomniałam i zjadłam na drugi dzień. Są to mini oreo, drażetki z milki oraz kawałki czekolady milki oreo.






8.

Pamiętam, że odkąd pierwszy raz sobie to kupiłam, nie obejdzie się bez wizyty w Niemczech i nie zjedzenia tego! Jest to kwaśny spray o różnych smakach. My favourite is green apple :)




9.

Tutaj jak widać są precle. Uwielbiam z grubą solą, takie świeżutkie z piekarni!



10.

I moje ukochane oscypeczki! Kocham i paski i te pierożki. Jadłam je od początku do końca pobytu! Nawet na lotnisku!


Nie mogło zabraknąć czegoś dla mojego psa:




PICIE:

Tu już się to pojawiło :)



RZECZY:

1.

Na początku chciałam wam pokazać najlepszy prezent jaki mogłam dostać:



Jest to jakby zawieszka, którą przyczepia się do tej bransoletki z pandory, chyba wiecie o co mi chodzi :) Ale to nie taka zwykła zawieszka. Pisze na niej "mother" i "daughter", czyli mama i córka. Jest przepiękna i taka słodka :) Nie mogę przestać na nią patrzeć... Dostałam ją od mamy ♥!



2.

Jeśli już jesteśmy przy biżuterii, to pokażę wam bardzo ładną bransoletkę od cioci:


Ślicznie prezentuje się na ręce :)

3.

Gumki do włosów i na rękę invisi bobble :) Super związują włosy, trzyma się przez cały dzień, polecam! Niektóre już lekko rozciągnęłam!



4.

Kosmetyczka z Tory Burch. Wydaje się mała, lecz jest nawet pojemna!


5.

Szczotka do włosów tangle teezer. Świetnie rozczesuje włosy i jest to najpiękniejszy tangle teezer jaki dotąd widziałam :) Pudrowy róż to jeden z moich ulubionych kolorów. Zarówno jak i pudrowy róż, nadaje się miętowy.



6. 

To selfie-stick, służy do robienia sobie selfie z odległości:


Uwielbiam robić sobie nim zdjęcia z moją młodszą siostrzyczką :)






7.

Kalendarz, w którym zapisuję to co mam zrobić, kartkówki i sprawdziany.


8. 

Książka pt. "Wróć, jeśli pamiętasz". Jest to dalszy ciąg książki "Zostań, jeśli kochasz". Polecam i książkę i film.





KOSMETYKI:

1.

Puder z Manhattan


2.

Tusz do rzęs z Manhattan, który super się sprawuje!


3.

Perfumy  "bruno banani" czy jakoś tak :) Czuję w nich coś z maliny, lecz dokładnie nie wiem jaki to zapach.



4.

I carmex, którego rzadko używam:




FILM:

Nie oglądałam za bardzo filmów ze względu na brak czasu, jednak w telewizorze w Niemczech mój dziadek często oglądał rzutki i skoki, nawet mi się spodobało :)



Najlepszy w jedynej serii treningowej okazał się Słoweniec Peter Prevc, który skoczył 137,5 metra.

MUZYKA:

W niemieckim radiu piosenki mają zawsze świetne, te 

niemieckie także. Jednak najbardziej z tych wszystkich, 

urzekły mnie te:



Matt Simons - Catch&Relaese


 


Matt Simons to nieznany piosenkarz. Bardzo mnie to zdziwiło, gdyż wszystkie jego piosenki są prześliczne!



Robin Schulz & J.U.D.G.E - Show me love





Śliczna piosenka, jak i teledysk! 



Z ulubieńców to na tyle. Mam nadzieję, że pokazałam wszystko co chciałam i, że się wam spodobało :) Teraz chciałabym wam przedstawić moje cele noworoczne. 

Cele:

1. Częściej nosić aparat na zęby

2. Do 3 lat mieć ok. 1000 obserwatorów

3. Nie robić problemów

4. Polepszyć się w nauce, mieć średnią 5.0 na koniec roku lub półrocze

5. Poświęcać więcej czasu psu i rodzinie.

Życzę sobie, abym je spełniła :) Ze mną nigdy nic nie wiadomo! Oraz oczywiście życzę też wam, abyście spełnili swoje cele :)



I teraz zdjęcia z pobytu, mam nadzieję, że wam się będą podobały tak bardzo jak i mi:

























Dostaliśmy takie świnki od właścicieli w Niemczech, NA SZCZĘŚCIE, na nowy rok :) Biała czekolada!






A tu robiłam babeczki/sufleciki z mamą!




Jejku, chciałabym wrócić do 16 grudnia. Wtedy miałam urodziny. I nie chodzi tu o urodziny oczywiście. Chodzi o to, że to wszystko wyżej było dopiero przede mną, szkoda, że tak szybko minęło... Szybko leci ten czas, mega! TE 2 TYGODNIE, minęły jak 2 GODZINY. Teraz 6 MIESIĘCY do wakacji, ale przeżyjemy, nie? Musimy przeżyć. Mam nadzieję, że post wam się spodobał, szykowałam go przez cały pobyt, więc mam nadzieję, że docenicie moje starania! Piszcie czy jakość zdjęć jest ok. Pozdrawiam kochani, buziaki.

PS. Dziękuję za tyle komentarzy pod ostatnim postem, 8k wyświetleń oraz 160 OBSERWACJI! 

DZIĘKUJĘ BARDZO! Pozdrawiam was i moją rodzinkę